Rozmawiając z właścicielami szkół nauki jazdy bardzo często zadaję pytanie, jaka metoda pozyskiwania kursantów jest najlepsza? Zdarzają się różne odpowiedzi, ale zdecydowanie najczęściej słyszę, iż najlepszą reklamą jest zadowolony kursant. Taka osoba opowiada wszystkim znajomym o swoim kursie, wykładowcy, humorystycznych sytuacjach itp. Dobrze jest, gdy taki kursant jest wyposażony w wizytówki szkoły, materiały promocyjne i edukacyjne z logo gdyż może się nimi pochwalić a przy okazji subtelnie reklamować szkołę jazdy. Jest to temat nr 1 wszystkich rozmów podczas kursu i zaraz po jego ukończeniu. Po egzaminie zaczyna szwankować pamięć kursanta i zdarzają się przypadki,
że zapominają gdzie odbyli szkolenie i dzięki komu maja prawo jazdy. Jak się ktoś zapyta to powiedzą, iż uczyli się w takiej a takiej szkole, ale nie pamiętają telefonu czy też adresu?
Ciekawym i skutecznym sposobem promocji OSK jest NAGRYWANIE GODZINY KURSU NAUKI JAZDY na kamerze cyfrowej. Nie jest to skomplikowana akcja promocyjna a jej efekty są długofalowe. Nagranie takie musi zawierać zmagania tego kursanta za kierownicą jak również dane teleadresowe szkoły jazdy. Jednym słowem należy się na tej kasecie tak promować, aby wszyscy oglądający później tą kasetę wiedzieli, kto uczył tego “ASA” jazdy. Lecz uwaga! Nie nagrywajcie sytuacji, za które mógłby się on wstydzić – tylko same pozytywne i humorystyczne sytuacje. Dla niego będzie to niezapomniana pamiątka a dla Was wieczna reklama.
Taki Wasz kursant na początku oczywiście pochwali się kasetą całej swojej rodzinie i znajomym. Później jak go ktoś poprosi o polecenie szkoły jazdy to będzie mógł im pożyczyć kasetę a tam przecież będą Wasze dane kontaktowe. Gdy kursant będzie miał w przyszłości potomstwo to wówczas też pokaże gdzie odbywał szkolenie i jak mu doskonale od razu wychodziła nauka – JAK MYŚLICIE GDZIE PÓJDĄ JEGO/JEJ DZIECI NA KURS?. Często zdarza się, iż osoba po zdaniu egzaminu i odbiorze prawa jazdy chowa je do szuflady gdyż nie ma samochodu do dyspozycji. Po paru miesiącach czy latach braku praktyki taka osoba wymaga doszkolenia. Gdy pamięć zaszwankuje może włączyć sobie kasetę i przypomnieć gdzie znajduje się Twoja szkoła. Ludzie nie lubią eksperymentować wolą pójść do swojego starego nauczyciela, bo go już znają i wiedzą jak dobrze uczy.
Proszę sobie przeanalizować ten pomysł promocyjny. Uważam, iż koszty tej akcji nie są duże a mogą wynosić zero. Jeśli nie macie odpowiedniego sprzętu nagrywającego można się porozumieć z jakąś firmą zajmującą się wideo filmowaniem, a za takie nagranie wg mnie kursant powinien partycypować w kosztach. Dla niego to będzie pamiątka z kursu nauki jazdy warta dodatkowej opłaty.
