Napisane przez: Jacek Bogusławski | wtorek, 22 kwiecień , 2008

Jakimi sposobami ośrodki szkolenia kierowców pozyskują nowych kursantów?

Rozmawiając z właścicielami szkół nauki jazdy bardzo często zadaję pytanie, jaka metoda pozyskiwania kursantów jest najlepsza? Zdarzają się różne odpowiedzi, ale zdecydowanie najczęściej słyszę, iż najlepszą reklamą jest zadowolony kursant. Taka osoba opowiada wszystkim znajomym o swoim kursie, wykładowcy, humorystycznych sytuacjach itp. Dobrze jest, gdy taki kursant jest wyposażony w wizytówki szkoły, materiały promocyjne i edukacyjne z logo gdyż może się nimi pochwalić a przy okazji subtelnie reklamować szkołę jazdy. Jest to temat nr 1 wszystkich rozmów podczas kursu i zaraz po jego ukończeniu. Po egzaminie zaczyna szwankować pamięć kursanta i zdarzają się przypadki,

że zapominają gdzie odbyli szkolenie i dzięki komu maja prawo jazdy. Jak się ktoś zapyta to powiedzą, iż uczyli się w takiej a takiej szkole, ale nie pamiętają telefonu czy też adresu?

Ciekawym i skutecznym sposobem promocji OSK jest NAGRYWANIE GODZINY KURSU NAUKI JAZDY na kamerze cyfrowej. Nie jest to skomplikowana akcja promocyjna a jej efekty są długofalowe. Nagranie takie musi zawierać zmagania tego kursanta za kierownicą jak również dane teleadresowe szkoły jazdy. Jednym słowem należy się na tej kasecie tak promować, aby wszyscy oglądający później tą kasetę wiedzieli, kto uczył tego “ASA” jazdy. Lecz uwaga! Nie nagrywajcie sytuacji, za które mógłby się on wstydzić – tylko same pozytywne i humorystyczne sytuacje. Dla niego będzie to niezapomniana pamiątka a dla Was wieczna reklama.

Taki Wasz kursant na początku oczywiście pochwali się kasetą całej swojej rodzinie i znajomym. Później jak go ktoś poprosi o polecenie szkoły jazdy to będzie mógł im pożyczyć kasetę a tam przecież będą Wasze dane kontaktowe. Gdy kursant będzie miał w przyszłości potomstwo to wówczas też pokaże gdzie odbywał szkolenie i jak mu doskonale od razu wychodziła nauka – JAK MYŚLICIE GDZIE PÓJDĄ JEGO/JEJ DZIECI NA KURS?. Często zdarza się, iż osoba po zdaniu egzaminu i odbiorze prawa jazdy chowa je do szuflady gdyż nie ma samochodu do dyspozycji. Po paru miesiącach czy latach braku praktyki taka osoba wymaga doszkolenia. Gdy pamięć zaszwankuje może włączyć sobie kasetę i przypomnieć gdzie znajduje się Twoja szkoła. Ludzie nie lubią eksperymentować wolą pójść do swojego starego nauczyciela, bo go już znają i wiedzą jak dobrze uczy.

Proszę sobie przeanalizować ten pomysł promocyjny. Uważam, iż koszty tej akcji nie są duże a mogą wynosić zero. Jeśli nie macie odpowiedniego sprzętu nagrywającego można się porozumieć z jakąś firmą zajmującą się wideo filmowaniem, a za takie nagranie wg mnie kursant powinien partycypować w kosztach. Dla niego to będzie pamiątka z kursu nauki jazdy warta dodatkowej opłaty.

Napisane przez: Jacek Bogusławski | niedziela, 20 kwiecień , 2008

Masz awarię na drodze! – zachowaj spokój każdemu może się to przytrafić

“Jeśli auto ma nam się  popsuć to na pewno popsuje się w najmniej oczekiwanym dla nas momencie”

Nasze samochody niekiedy odmawiają posłuszeństwa a i naszych kursantów z pewnością czeka ten problem na drodze,  warto im to na zakończeniu kursu ponownie uświadomić.  Dla przypomnienia i utrwalenia wiadomości przedstawiam po kolei co robić gdy będziemy mieli awarię na drodze?

Najważniejszą sprawą w przypadku awarii na drodze jest zachowanie spokoju i zapewnienie bezpieczeństwa dla siebie i innych uczestników ruchu.

1. W pierwszej kolejności włącz światła awaryjne lub jeśli Twoje auto nie jest w nie wyposażone wówczas pozycyjne. Jest to obowiązkowe na autostradach i drogach ekspresowych oraz poza obszarem zabudowanym na drogach twardych gdy pozostawiamy w niedozwolonym miejscu a na poboczu jeśli nie jesteśmy widoczni z dostatecznej odległości. W terenie zabudowanym sygnalizujemy awarię światłami wówczas gdy zatrzymujemy się w miejscu zabronionym.

2. Spróbuj zatrzymać się jak najbliżej prawej krawędzi jazdy a najlepiej na poboczu, parkingu, stacji paliw czy też pasie zieleni. Poprzez awarię jesteśmy na drodze przeszkodą i bardzo ważne jest aby nie utrudniać ruchu innym uczestnikom i nie zmuszać ich do gwałtownego hamowania.

3. W Polsce nie są obowiązkowe na wyposażeniu samochodu kamizelki odblaskowe, ale dla własnego i innych bezpieczeństwa miejmy je ze sobą i opuszczając w przypadku awarii nasze auto załóżmy je. Dzięki temu szczególnie po zmroku będziemy z daleka widoczni.

4. Za samochodem rozstawiamy trójkąt ostrzegawczy. Miejsce ustawienia trójkąta wyznaczają przepisy i zdrowy rozsądek. Na autostradach i drogach ekspresowych w odległości 100 metrów; poza obszarem zabudowanym w odległości 30-50 metrów; na terenie zabudowanym kilka metrów za autem lub na nim jednak nie wyżej niż na wysokości 1 metra.

5. Oceniamy wstępnie co jest przyczyną awarii, dobrze jest ewentualnie mieć telefon do znajomego mechanika, który pomoże w diagnozie.

6. Jeśli nie możemy sami naprawić auta dzwonimy po specjalistyczną pomoc, zazwyczaj każda firma ubezpieczeniowa ma w swojej ofercie pakiet drogowy assistance i dlatego najlepiej skontaktować się ze “swoim” ubezpieczycielem.

Napisane przez: Jacek Bogusławski | piątek, 18 kwiecień , 2008

Jak długo można jeżdzić samochodem?

Nowi kierowcy oraz “zawodowcy” są bardzo ufni w swoje możliwości. Wierzą iż zmęczenie podróżą ich nie dotyczy – uświadamiajmy własnych kursantów iż jazda autem to jest męcząca praca.

Wybierając się w drogę i ją planując należy pamiętać iż dziennie nie powinniśmy prowadzić auta dłużej niż 8 godzin. W wyjątkowych sytuacjach przy dobrej naszej kondycji możemy zwiększyć tą liczbę do 10 godzin. Traktujmy jazdę jak naszą pracę i to bardzo stresującą. Na naszych drogach powinniśmy w tym czasie przejechać około 500 – 600 km. Należy pamiętać iż wraz z narastającym zmęczeniem istnieje większe niebezpieczeństwo wypadku, dlatego powinniśmy planować często postoje przeznaczone na odpoczynek np. po 2 lub 3 godzinach jazdy. Jm dłużej jedziemy tym częściej i dłużej powinniśmy odpoczywać, wszystko po to aby bezpiecznie dotrzeć do celu.

Napisane przez: Jacek Bogusławski | środa, 16 kwiecień , 2008

Kultura motoryzacyjna

Kultura motoryzacyjna jest etapem wyższym od przestrzegania wymuszonych sankcjami przepisów o ruchu drogowym.

Coraz częściej na ulicach miast można spotkać się z sytuacją, gdzie w trakcie dużego natężonego ruchu, beznadziejnie długo czekamy aby włączyć się do ruchu z drogi podporządkowanej lub zjeżdżając z drogi głównej. Szczególnie jest to widoczne w przypadku gdy nie ma zainstalowanej sygnalizacji świetlnej lub kierujących ruchem policjantów.
Warto z grzeczności albo z wyrachowania (teraz ja tobie a potem ktoś inny mi) zrezygnować z swojego pierwszeństwa i umożliwić jazdę.

Takiej kultury coraz więcej i częściej uczą doświadczeni instruktorzy nauki jazdy.

Napisane przez: Jacek Bogusławski | poniedziałek, 14 kwiecień , 2008

Ludzie z okna skaczą…

Wczoraj na moich oczach młodzieniec skoczył z okna, najpierw upadł na nogi które pod nim się ugięły i ciało opadło na beton… nie mogłem pół nocy spać, zastanawiałem się czy narkotyki albo alkohol popchnęły go do tego czynu… Jak dużo takich osób pod wpływem środków odurzających prowadzi auta i staje się mordercami na drodze… Dlaczego docenia się dopiero życie gdy ma się kilkadziesiąt siwych włosów na skroni?

- na szczęście połamał sobie tylko nogi

Jest tyle pięknych chwil do przeżycia a można je przez chwilową emocjonalną głupotę stracić. Zaczynam prowadzić ten blog aby więcej pięknych chwil mieli uczestnicy ruchu drogowego

« Nowsze Posty

Kategorie